Ziemia została pogrążona w chaosie. Odważysz się zawalczyć o wolność nim kosmici zapukają do Twych drzwi? Słyszysz? Są coraz bliżej... TRWA EVENT | PROSIMY O SKŁADANIE CV
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Misja od komu... Rosji.

Go down 
AutorWiadomość
Ameryka

avatar

Liczba postów : 22
Skąd : Z Waszyngtonu!

PisanieTemat: Misja od komu... Rosji.   Sob Lis 09, 2013 4:04 pm

Jako żem bohater zacznę pierwszy.

-Tak wiem, wiem!- krzyczał do telefonu chodząc po pomieszczeniu. Od rana nie dają mu choć na chwilę odpocząć. Gdy tylko rozmowa się skończyła telefon znów zadzwonił. Wściekłość powoli przejmowała nad nim kontrolę.-Wiem ku*wa wiem!-wrzasnął do telefonu ale szybko musiał się opanować. Krzywiąc się przyjął reprymendę swojego szefa. Po chwili dostał bardzo interesującą wiadomość. Mniej zadowolił go fakt ze musi tam jechać ze swoim dawnym opiekunem.
Jeep bez problemów poruszał się po piaszczystym terenie zostawiając za sobą tumany kurzu. Amerykanin na chwilę spojrzał za ciemnych okularów na siedzącą obok niego postać. Widząc jego minę uśmiechnął się szeroko jakby jechali bardziej na wakacje niż na tajną misję.-Szczęśliwy?-spytał złośliwie choć nie dało siętego usłyszeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magictalia.forumpolish.com/
Anglia

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Misja od komu... Rosji.   Sob Lis 09, 2013 6:18 pm

Mężczyzna uchylił okno zasyfionego resztkami jedzenia pojazdu. Jeep śmierdział jak cholera, zresztą jego właściciel też, klimatyzacja zepsuła się w połowie drogi, a on do jasnej pieprzonej nędzy musiał jechać z Ameryką. Dlaczego? Bo oczywiście ten durny, francuski żabojad przywalił w jego nowiutkiego Hiundaya! Kto dał francy prawo jazdy?! 
Klną tak w głowie dobre kilka godzin, jednocześnie próbując uspokoić skołatany umysł, wpadającymi do przewodu słuchowego przez podłączone do telefonu kabelki piosenkami The Beatles. Nie działało. Wyciągnął z uszu technologię, zsunął okulary przeciwsłoneczne na czubek nosa i posłał młodszemu bratu oschłe spojrzenie.
 - Dobra Alfred. Ty nie chcesz jechać ze mną, a ja z tobą. To wiemy obydwaj, ale może chociaż wyjaśnisz mi konkretniej co się do cholery stało w tej 51, że muszę zaszczycać cię swą obecnością?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe

avatar

Liczba postów : 16
Age : 73
Skąd : Rzym

PisanieTemat: Re: Misja od komu... Rosji.   Sob Lis 09, 2013 9:08 pm

Opony wydały z siebie przenikliwy dźwięk, zatrzymując sportowy samochód tuż przed jakąś tablicą opatrzoną niewyraźnymi napisami po angielsku. Nieważne, co oznaczały. Dla kierowcy bardziej interesująca stała się metalowa siatka, która w swej bezczelności śmiała zmuszać go do zatrzymywania się przed nią jak przed posągiem jakiegoś bożka. Wystrzelony z reflektorów podczas uruchamiania zamka centralnego strumień fotonów przez moment oświetlał wielobarwny, skomplikowany wzór logo marki Alfa Romeo; zamajaczył również na niewysokiej sylwetce odwróconego w stronę przeszkody właściciela pojazdu.
Myśli owego właściciela rozbiegały się w różne strony, dopiero po upływie dwudziestu dwóch sekund koncentrując się na wyklinaniu tego przeklętego telefonu i piekielnego e-Maila. Po prostu niedorzeczne. Wybudzać go w środku nocy tylko po to, by przekazać informację o ataku hackerskim kilku powalonych Sycylijczyków i, w ramach odpowiedzialności właściwej każdej szanującej się personifikacji, wysłać go w celu dokończenia ich dzieła. Absurd. Zero sensownych informacji, choć zapewne rząd takowe posiadał. Zero wskazówek, co właściwie miałby zrobić z tą całą aferą. No i, na koniec, przydzielenie mu partnera, na temat którego, o dziwo, również nie przekazano mu żadnych danych. Prosty komunikat: wjazd do strefy 51, piąta w nocy czasu centralnego, dwudziesta trzecia dla tubylców.
Gdzie ten chrzaniony partner? Może i sam właściciel alfa romeo nie przyjechał tak w stu procentach punktualnie, ale nie znaczyło to, że dopuścił do świadomości prawdopodobieństwa tego, by ktokolwiek poza nim rościł sobie prawo do spóźnienia.
Jeśli nie przyjedzie w ciągu kwadransa, wracam do łóżka, obiecał sobie. Te przejścia międzystrefowe są zabójcze.
Jęknął cicho, przerażony perspektywą wydłużenia czasu roboczego o bite sześć godzin
A mówili, że nie da się rozciągnąć doby o chociażby kilka minut...


Ostatnio zmieniony przez Włochy Południowe dnia Wto Lis 19, 2013 9:34 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Norway

avatar

Liczba postów : 17
Age : 72
Skąd : Oslo

PisanieTemat: Re: Misja od komu... Rosji.   Sob Lis 09, 2013 9:48 pm

Białe Zenovo ST1 przemierzało szybko, acz nie nazbyt spiesznie stan Floryda. Siedzący za kierownicą Norwegia ziewał raz po raz, swoją irytację wynikającą z potrzeby zrywania się w nocy afiszował twarzą bez wyrazu. Nihil novi, postronni nie są nawet w stanie rozgryźć o co chodzi. Samochód legalnie otrzymany od Danii (pan, który szczyci się posiadaniem Grenlandii w czymś podpadł i tak musiał bratu tę szkodę wynagrodzić) prowadziło się gładko. Zastanawiać się można czy Lukas nie myślał nad celem tej misji. Kłóciłby się pewnie z rządem, bo miał trochę do załatwienia, ale skoro to ważna sprawa, zlecona przez same władze, na dodatek dotycząca strefy 51, o które wszyscy tyle mówią...Nie. To nie była motywacja dla Norwegii. Co on tu właściwie robił? Obiecali mu, iż odpocznie od papierkowej roboty po zakończeniu zadania. Nie żeby szczególnie tego nie lubił, co nie zmienia faktu, że każdy od czasu do czasu potrzebuje urlopu, najlepiej w górach, mając narty do dyspozycji...Dojechał na miejsce. Spojrzał na stojącą nieopodal Alfę Romeo i szybko zrozumiał, iż sprowadzili mu kogoś do pomocy. Oby tylko nie zawadzał, bo Lukas chciał to jak najprędzej zakończyć. Zanim wysiadł spojrzał mimowolnie na siedzenie pasażera, oj byłby zapomniał. Z pokerową twarzą przemieścił leżącą na miejscu obok swoistą "czapkę" z lisimi uszami w mniej widoczne miejsce. Zapamiętać-nigdy więcej nie wpuszczać komików do swojego garażu. Zgasił silnik, wyjął kluczyki ze stacyjki, wyszedł i stanął obok pojazdu rozglądając się dookoła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameryka

avatar

Liczba postów : 22
Skąd : Z Waszyngtonu!

PisanieTemat: Re: Misja od komu... Rosji.   Nie Lis 10, 2013 12:09 pm

Zabolało go że Anglik tak właśnie uważa. Amerykanin bowiem daleki był od uznawania go za intruza. A przecież miał poznać jedną z największych jego tajemnic. Przynajmniej trochę.
-Jacyś kretyni spowodowali wyciek w bazie danych strefy 51.-zamyślił się chwilę. Pamiętał jak bardzo ta strefa była tajna. Uśmiechnął się na samą myśl o rozgłoskach które media rozporządziły na jej temat. Kosmici, najeźdźcy z kosmosu? Brednie które wymyślili by nikt nie dowiedział się o maszynach. Nowych samolotach choć biorąc pod uwagę że powstały podczas Zimnej wojny daleko im było do nowych. Pamiętał jeszcze jak jego ludzie przed pojawieniem się radzieckiego satelity dolepiali cieniowi wyjętej maszynie której nie daliby rady jeszcze schować różne części. Rosja stracił miliony by  odgadnąć co to. Spojrzał znów na Anglię. Wiedział że mu to nie wystarcza ale nie zamierza mu więcej zdradzać. Bo strefa 51  odkryła coś jeszcze. I nie było to wcale tak dawno. Coś dziwniejszego i Ameryka nie zamierzał o tym mówić.
Nie zamierzał parkować przed znakiem. Nie musiał. Bez pardonu wjechał na teren ośrodka. Zawahał się przez chwilę po czym opuścił szybę i wyjrzał. Dopiero po chwili uświadomił sobie że zrobił to tyko po to by sprawdzić czy może nigdzie nie widać srebrzystego kadłuba w powietrzu unoszącego się wyżej niż dotychczasowe samoloty. Wtedy jeszcze tak było. Jednak dzisiaj go nie wypatrzył. Zresztą nie było na to szans. Projekt ten został zakończony wraz zakończeniem Wojny. Westchnął przez to ciężko i jego głowa i ramię wróciły do środka.
Gdy tylko dojechali otoczyli ich naukowcy. Każdy krzyczał starając się mu coś przekazać sprawiło to że Ameryka skrzywił się i pokazał im ruchem ręki by zamilkli jednak to nie poskutkowało. Widać że byli czymś mocno wstrząśnięci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magictalia.forumpolish.com/
Anglia

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Misja od komu... Rosji.   Pią Lut 14, 2014 11:44 pm

Arthur z zaciekawieniem spojrzał na tabun dzikich i nieokrzesanych istot w białych kitlach. Strefa 51. Obwiana tajemnicą, wiecznie na językach ciekawskich ludzi szukających afery. Jeszcze raz spojrzał na naukowców, ponownie wracając myślami do słowa "afera". Przeliterował je, podzielił na sylaby. Zastanowił się nad nim dłużej. To zamieszanie nie jest kwestią przypadku, a Alfred "wyciekiem danych" za wiele mu nie wyjaśnił.
Otworzył drzwi i wysiadł z pojazdu.
 - Quiet down, please! - krzyknął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Norway

avatar

Liczba postów : 17
Age : 72
Skąd : Oslo

PisanieTemat: Re: Misja od komu... Rosji.   Wto Lut 18, 2014 6:41 pm

Przytupnął nogą ze zniecierpliwieniem. W końcu postanowił pofatygować swoją szanowną osobę, podszedł do alfy romeo zaparkowanej obok i popukał w szybę okna od strony kierowcy.
-Czy on tam usnął...?-powiedział do siebie bardzo cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe

avatar

Liczba postów : 16
Age : 73
Skąd : Rzym

PisanieTemat: Re: Misja od komu... Rosji.   Wto Lut 18, 2014 10:05 pm

Drzwi po stronie kierowcy otworzyły się z impetem i już po chwili Norwegia mógł podziwiać cały majestat Lovino Vargasa, który znajdował się w tym momencie w swym standardowym nastroju, kolokwialnie określanym czterema słowami: "bez kija nie podchodź". Sycylijczyk powoli zmierzył spojrzeniem od stóp do głów osobę, która najwidoczniej miała robić za jego kompana. Nie pomagała mu przy tym wszechobecna ciemność, którą właśnie przeklinał w myślach. Cholera jedna oczywiście nie mogła sobie znaleźć innej pory do osłabiania jego zmysłów: zapewne z czystej złośliwości nieboskłon w geście szyderstwa opuścił na okolicę atłasową, nieprzeniknioną kurtynę i niewątpliwie właśnie naśmiewał się - choć Romano sam do końca nie był przekonany, jak taka praktyka mogłaby wyglądać - z tej parszywej sytuacji. Przekornie wytężył wzrok, ale i tak zdołał tylko rozpoznać jasne włosy i migocącą w blasku księżyca, wpiętą w nie spinkę.
- To ty. - Komentarz właściciela alfy romeo dowodził jego nieprzeciętnej inteligencji. - Niech zgadnę. Jesteś moim partnerem?
Ostatnie słowo wymówione zostało z wyraźną nutą kpiny, w dodatku pobrzękującej nieskrywaną pogardą. Ktoś mógłby pomyśleć, że Lovino spodziewał się innego wspólnika, jednak, pozwoliwszy sobie na krótką refleksję, doszedł do wniosku, że właściwie sam nie potrafił odszukać w pamięci kogoś, na czyim towarzystwie by mu zależało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameryka

avatar

Liczba postów : 22
Skąd : Z Waszyngtonu!

PisanieTemat: Re: Misja od komu... Rosji.   Sro Lut 19, 2014 2:43 pm

Mężczyźni w końcu się uciszyli i zadowolony Alfred zaczął masować skronie dla uspokojenia. Jeszcze chwila i albo zrobi komuś krzywdę, albo wyjdzie z niego jego historyczna osobowość. Jakby obawiając się tego drugiego wszyscy ucichli oczekując w napięciu na słowa nacji.
-Jeszcze raz, powoli, spokojnie i jedna osoba, a jeśli już kilka to po kolei.-silił się na spokojny ton. Po chwili miał to sam co wcześniej czyli nic. Amerykanin zmełł w ustach przekleństwo i odpalił papierosa, ale szybko go zgasił widząc niezadowolone spojrzenia pracowników ośrodka.-Rozejrzymy się tu i sprawdzimy o co chodzi.-oczywiście że nie pytał Arthura o zdanie. To była misja na JEGO terenie i to JEGO rozkazom tutaj wszyscy podlegali. Anglik mógł robić tu co najwyżej udzielić swojego zdania, które Alfred miał brać pod uwagę. Nie za bardzo jakoś się jednak tym przejął.-Chodź.-wskazał palcem najbliższy hangar i nie czekając na Arthura ruszył w jego stronę, zostawiając "Jajogłowców" samych sobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magictalia.forumpolish.com/
Norway

avatar

Liczba postów : 17
Age : 72
Skąd : Oslo

PisanieTemat: Re: Misja od komu... Rosji.   Wto Lut 25, 2014 4:48 pm

Tak, to ze mną masz pracować.-odparł Lukas-Proponuję się rozejrzeć, żeby jak najszybciej skończyć to zlecenie.
Nic więcej nie dodał, tylko nie czekając na pozwolenie podszedł do płotu i zaczął mu się przyglądać, zastanawiając się, jak wejść o środka niepostrzeżenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Misja od komu... Rosji.   

Powrót do góry Go down
 
Misja od komu... Rosji.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Hetalia kontra Obcy  :: NASA-
Skocz do: