Ziemia została pogrążona w chaosie. Odważysz się zawalczyć o wolność nim kosmici zapukają do Twych drzwi? Słyszysz? Są coraz bliżej... TRWA EVENT | PROSIMY O SKŁADANIE CV
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Konnichi-wa, Nihon desu.

Go down 
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Konnichi-wa, Nihon desu.   Wto Sie 20, 2013 7:46 am

Pełna nazwa państwa: Państwo Japonia, Nihon-koku/Nippon-koku, 日本国.

Imię i nazwisko: Kiku Honda (本田菊, Honda Kiku).

Wiek postaci: Będzie z... 2800 lat, jako że legendarne królestwo Yamamoto powstało w VII w. p.n.e. A sam Japonia wygląda na jakieś... szesnaście lat? Może i mniej.

Charakter:
Co pomyśli człowiek, po raz pierwszy spotykający się z personifikacją Kraju Kwitnącej Wiśni? Prawdopodobnie "Co za zimny, nieczuły i wyprany z emocji człowiek!". Poniekąd miałby on rację - Kiku nie przejawia zbyt wielu emocji, wrażeń czy chociaż opinii. Wydaje się, iż jest pozbawiony charakteru, lecz ta maska uprzejmości, obojętności czy pustki... to właśnie tylko maska. Pod nią kryje się złożony charakter. Co się nań składa? Przede wszystkim wrodzone opanowanie, rozsądek i nieco nieśmiałości - to dzięki tym cechom Japonia wiecznie zachowuje się tak obojętnie i nudno. Jednak nie znaczy to, że Kiku nie przejmuje się zdaniem innych - słucha opinii pozostałych ludzi, składuje je, a gdy ma ich zbyt wiele, wybucha ze zdumiewającą siłą, a czasem można się zdziwić, jak ten drobny chłopak może być tak okrutny. Ponadto Kraj Wschodzącego Słońca jest również nieco naiwny- wierzy w dobro ludzi, choć niejednokrotnie przez to oberwał. Co jeszcze? Ach, nie można zapomnieć o stosunku do innych! Wobec nieznajomych Japończyk zachowuje się bardzo uprzejmie, niemal przesadnie. Uparcie dodaje do nazwisk "-san" i wieele czasu mija, nim pozwala sobie na mniej formalne "-chan" czy "-kun". Osoby, które zasłużyły na te kilka liter, mogą spokojnie nazwać się przyjaciółmi Kiku.

Wygląd:
Kiku nie odznacza się wyjątkowym wyglądem. Jest typowym Azjatą, o czym świadczą ciemne, niemal czarne włosy, brązowe oczy, dość delikatne rysy twarzy i niewielki wzrost. Trudno też zobaczyć go ubranego w wyjątkowo odróżniający się sposób - Japonia nosi się elegancko, lecz skromnie. Najchętniej wybiera biały lub czarny mundur ze złotymi ozdobami, wzorowany na ubiorze kapitana marynarki wojennej,  lub również biały garnitur. W sytuacjach mniej formalnych zakłada zwykle zielono-brązową yukatę lub białe kimono. Będąc natomiast w swoim pokoju, przechodzi pewną "transformację" - pojawiają się wygniecione dresy oraz porozciągane t-shirty z bohaterkami rozmaitych anime, do których to Azjata ma słabość.

Relacje z innymi państwami:
Chiny - były opiekun Kiku. Po tym, jak ten porzucił Yao, zostawiając mu bliznę na pamiątkę, niemal wszystkie ciepłe uczucia między nimi wygasły. Japonia ma pretensje do Chin za nadmierną opiekę i ograniczanie go w dzieciństwie, choć gdzieś, w głębi duszy, pragnie się z nim pogodzić.
Rosja - oo, z nim Kiku nie pogodzi się tak łatwo. Pomijając drobny fakt, jakim jest teoretycznie niezakończona II wojna światowa między tymi państwami, Azjata po prostu obawia się Ivana. Wciąż pamięta ich wojnę w latach 1904-1905 oraz kryzys po niej, więc Rosjanina unika jak ognia.
Korea Południowa - wychowywali się wspólnie, ale trudno między nimi o dobre relacje. Główna przyczyna? Zboczenie młodego Koreańczyka. Po serii ataków na pewną część ciała Japonia woli omijać Im Yong Soo z daleka.
Tajwan - zna ją jeszcze z czasów, gdy był wychowankiem i młodszym bratem Chin. Ostatnio rzadko się z nią widuje, lecz żywi do dziewczyny dość ciepłe uczucia.
Korea Północna - dwa słowa. Próby atomowe. To wyjaśnia mniej więcej wszystko.
Włochy - sojusznik z czasów IIWŚ, obecnie przyjaciel. Feliciano chętnie go odwiedza, lecz Kiku woli nie odwdzięczać się tym samym po ostatniej wizycie, gdy, ekhem, stracił na pewien czas jasność rozumowania. Niemniej, może nazwać Włocha jednym z najbliższych przyjaciół.
Niemcy - również były sojusznik, a teraz przyjaciel. Choć wielokrotnie Ludwig i Japonia nie do końca się nawzajem rozumieli, wciąż łączy ich przyjaźń.
Anglia - były sojusznik. Wygląda to mniej więcej tak, jak u Niemiec, lecz relacje są nieco mniej zażyłe.
Ameryka - choć po Pearl Harbor czy Hiroszimie było ciężko, oba te kraje są raczej zaprzyjaźnione. Na plus działa też wyciągnięcie Azjaty z jego pokoju, gdy ten był hikkomori.
Holandia - kiedyś chciał otworzyć Japonię na świat. Gdy wyprzedził go w tym Ameryka, relacje Holendra z Japończykiem stały się dość ... skomplikowane.
Romano - poznali się podczas wojny i, choć mają dość... różne charaktery, zaprzyjaźnili.
Portugalia - niegdyś handlowali ze sobą, lecz podczas izolacji kraju wszelakie relacje się posypały.
Prusy - dogadują się całkiem nieźle - podczas reform Meiji wzorowano m.in. armię na tej pruskiej.

Strona:
Strona ludzi, oczywiście!

Dodatkowe informacje:
- Nō, tradycyjny japoński teatr może trwać nawet do ośmiu godzin.
- Japończycy nie noszą kamiennej maski - zazwyczaj się delikatnie uśmiechają. Jest to efekt tradycyjnego wychowania - dzieciom wpaja się wieczną uprzejmość i pogodę (Kiku w moim wydaniu też by się uśmiechał, ale kanon - rzecz święta).
- Podczas bombardowań Tokio (II wojna światowa) zginęło 200 tys. ludzi - więcej niż w Hiroszimie i Nagasaki, jeśli nie liczyć późniejszych śmierci na skutek chorób popromiennych.
- Najwyższa góra w Japonii nazywa się Fuji-san (czyli "Góra Bogatych Mędrców"), nie Fuji-yama - obcokrajowcy błędnie odczytują znak na górę.
- W języku japońskim występują dwa sylabiriusze - katakana (pismo męskie; używane do wyrazów dźwiękonaśladowczych i nazw obcojęzycznych) i hiragana (do nietradycyjnych czytań znaków i słów bez własnego kanji) - oraz zbiór znaków, czyli kanji ("chińskie znaczki" - rdzenie słów) oraz tylko dwa czasy (przeszły i teraźniejszy, przyszłość wyraża się inaczej).
- Tamtejsze CV składa się jedynie ze zdjęcia i wieku.
- Gest stuknięcia bokiem dłoni w szyję, oznaczający w Polsce upicie się, w Kraju Kwitnącej Wiśni oznacza bycie wyrzuconym z pracy - ruch ten jest nawiązaniem do pana, który ścina głowę samurajowi.
- Numery domów nie oznaczają ich kolejności na ulicy, a kolejność zbudowania.

Tony jest osom.

*Szept* Wolałbym Engrish, nie zapis fonetyczny.
Powrót do góry Go down
Tony
Admin
avatar

Liczba postów : 43

PisanieTemat: Re: Konnichi-wa, Nihon desu.   Wto Sie 20, 2013 9:17 am

Akcept
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://hetaliakontraobcy.forumpolish.com
 
Konnichi-wa, Nihon desu.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Hetalia kontra Obcy  :: KARTY POSTACI-
Skocz do: